Kolorowe życie polityków


Niestety wszystkie kampanie wyborcze opierają się najczęściej na pustych słowach, dzięki którym można wygrać całe wybory. Duża część, o ile nie większość, polityków nawet nie zamierza realizować postulatów, które pojawiały się wypisywane wielkimi literami w spotach wyborczych czy na rozdawanych ulotkach. Od dłuższego czasu politycy uczą się tego, jak pokazać się w mediach i jak pokazać się wśród zwykłych ludzi. Dlatego też wzorem Amerykanów politycy wybierają się podczas kampanii wyborczych na objazdowe wycieczki, podczas których spotykają się z potencjalnymi wyborcami. Zawsze musi być to podróż szczegółowo zaplanowana. Nie tylko, dlatego, że politycy posiadają bardzo napięte grafiki. Ważne tutaj jest odpowiednie przygotowanie. W końcu błędem byłoby pojechanie w rejony, gdzie nasza partia ma zerowe lub nawet minusowe poparcie wśród odwiedzanej ludności. Bardzo często podczas wizyt polityków organizuje się śniadania czy obiady z wyborcami. Wspólne spacery, zwiedzanie okolicy i różne inne czynności charakterystyczne dla zwykłych ludzi.


Burzliwe życie polityków


Tak też było w przypadku polskiego premiera z rządu Jarosława Kaczyńskiego, Kazimierza Marcinkiewicza. Oprócz tego jedną z podobnych sytuacji jest życiorys prezydenta Francji – Nicolasa Sarkozy’iego. Niestety od niedawna jego wizerunek zaczął się pogarszać i ochładzać. Jak widać, pracownicy ze sztabu public relations polityka bardzo szybko się zorientowali w pogarszającej się sytuacji. A przecież w polityce nie ma czegoś takiego jak malejące poparcie. Musieli zacząć działać bardzo szybko. Być może, dlatego Nicolas i jego żona modelka – Carla Bruni – zaszła w ciążę. To jest bardzo często zabieg w ocieplaniu wizerunku polityka. Podobny zabieg był też zastosowany w przypadku Donalda Tuska. Być może ślubu jego syna nie dostosowano do kampanii wyborczej. Jednak chrzciny jego wnuka były idealnie zgrane z ważnymi wydarzeniami, którymi Donald Tusk zakrył się, żeby obronić się i zatuszować niewygodne wydarzenia, które właśnie poruszane są w mediach. Takich przykładów jest wiele. Innym mogą być narodziny syna pana Ziobry, który dumnie chwalił się małym zawiniątkiem przed fotografami i operatorami kamer. Tylko po to, żeby nie mówili o nim źle. Dziecko i zwierzę zawsze łagodzi obyczaje.


Sztab wyborczy – praca


Zwykle wtedy pracownikom sztabu zależy na tym, żeby ich kandydat siedział przy stole pełnym zwykłych ludzi, na którym będzie dobre jedzenie, napoje, a atmosfera unosząca się w powietrzu będzie istnie anielska. Jest to metoda stara jak świat i zna ją chyba każdy polityk. Często też pokazuje się polityków podczas kampanii wyborczych, jako ludzi rodzinnych i ciepłych. Doskonałym zagraniem z zakresu public relations była sesja zdjęciowa byłego premiera Kazimierza Marcinkiewicza, który siedział przy wigilijnym stole wraz z rodziną. Nie byłoby nic dziwnego w tym, gdyby nie to, że wigilijny stół był ustawiony do zdjęcia na kilka tygodni przed świętami. Ponadto chwilę po publikacji ciepłych i rodzinnych zdjęć i wywiadu, w którym mówił o wartościach rodzinnych i rodzinnej miłości, ogłosił, że bierze z żoną rozwód i ma nową kochankę. Przypadek tego polityka był ewenementem na skalę niemalże globalną. W końcu zdrada, rozpad małżeństwa nie jest czymś dobrym dla polityka. Jednak, jeśli jest on dobrym politykiem, który wie jak dbać o państwo, to z pewnością obywatele mu wybaczą.